Początek treści

wróć...Transkrypcja - Nie poznałam Ciebie syneczku

00:00:01,898 --> 00:00:05,938
W dniu 3 października w niedzielę po południu u dalszego sąsiada

00:00:05,938 --> 00:00:09,118
w walącej się ze zniszczenia stodole powstaje pożar.

00:00:09,758 --> 00:00:13,438
Gdy wieść o pożarze dotarła do mnie i mojej rodziny, ja wraz z

00:00:13,438 --> 00:00:17,358
synkiem Jureczkiem znajdowałam się w domu w gronie rodziny.

00:00:18,178 --> 00:00:22,098
Wkrótce potem ja z synkiem i rodziną udaliśmy się w stronę pożaru,

00:00:22,458 --> 00:00:25,298
nie zbliżając się do niego, lecz obserwując z daleka.

00:00:25,698 --> 00:00:28,318
Wraz z nami był nasz znajomy pan Guzawski.

00:00:30,130 --> 00:00:34,190
Około 10 października przed domem, w którym mieszkałam przy Szosie

00:00:34,190 --> 00:00:37,530
Płockiej 35 zatrzymuje się samochód.

00:00:38,070 --> 00:00:42,430
Z samochodu wychodzą trzej gestapowcy z kryminalnej policji, wyżej

00:00:42,430 --> 00:00:47,670
wymienieni Schmidt i Fock i trzeci zwany przez miejscowych Polaków

00:00:47,670 --> 00:00:49,850
pseudonimem Sine Usta.

00:00:50,583 --> 00:00:55,383
Trzech gestapowców z wściekłością wpadli do mego mieszkania i

00:00:55,383 --> 00:00:57,703
zapytali, gdzie jest mój syn.

00:00:58,403 --> 00:01:01,723
Syna nie zastali w domu, więc wyszli w poszukiwanie za nim.

00:01:17,228 --> 00:01:22,628
W 1940 roku z Katowic Alwin Brockmann śledł do Berlina zapytania,

00:01:23,188 --> 00:01:26,248
co robimy z polskimi dziećmi, ponieważ polskie dziecko chodzi

00:01:26,248 --> 00:01:30,688
po ulicy, włóczy się, nie chodzi do szkoły, bo już mu ją zamknęliśmy,

00:01:30,748 --> 00:01:35,168
odebraliśmy mu dom rodziców, ono coraz gorzej wygląda, no mamy

00:01:35,168 --> 00:01:38,308
problem i będzie coraz większy, ponieważ to dopiero początek wojny.

00:01:40,145 --> 00:01:45,385
W roku 1941, rok później, Heinrich Himmler podpisuje decyzję o

00:01:45,385 --> 00:01:49,685
tym, że problem polskiego dziecka będzie rozwiązany przy pomocy obozu.

00:01:51,625 --> 00:01:54,785
Niemcy zaczynają rozważać, gdzie ten obóz umiejscowić.

00:01:55,445 --> 00:01:58,685
Pierwsze plany, pierwsze lokalizacje zostają odrzucone.

00:01:59,865 --> 00:02:04,945
Przyjęto plan ostatecznie taki, by obóz dla polskich dzieci wybudować

00:02:04,945 --> 00:02:08,385
w Łodzi, dokładnie w Litzmannstadt, w samym mieście.

00:02:12,005 --> 00:02:17,225
na obszarze wyłączonym z wschodniej części łódzkiego getta.

00:02:18,145 --> 00:02:21,465
Niemcy, i słusznie zresztą, racjonalnie myśląc, doszli do wniosku,

00:02:21,745 --> 00:02:25,605
że z takiego miejsca dziecko polskie, żadne z nich, po prostu

00:02:25,605 --> 00:02:27,705
się nie wydostanie, żadne dziecko nie ucieknie.

00:02:27,805 --> 00:02:28,465
I mieli rację.

00:02:29,791 --> 00:02:34,291
Syna nie zastali w domu, więc wyszli w poszukiwanie za nim i zatrzymali

00:02:34,291 --> 00:02:37,851
go przed domem niosącego w rączce list od tatusia zniewoli.

00:02:38,651 --> 00:02:43,151
Jeden z gestapowców wyrwał list z rączki synka i prowadząc go

00:02:43,151 --> 00:02:48,711
do domu, Szorstko nakazałby szybko ubrać synka, zanim wpadli dwaj gestapowcy.

00:02:48,811 --> 00:02:52,691
Moje prośby i ponowne zapewnienia o niewinności syna i pytania

00:02:52,691 --> 00:02:56,871
dlaczego i dokąd go zabierają nie wzruszyły bezdusznych zbrodniarzy.

00:02:56,971 --> 00:03:01,043
Wyprowadzili wyrywającego się im i płaczącego synka i brutalnie

00:03:01,043 --> 00:03:04,263
wypchnęli do samochodu, odjechali z nim w kierunku miasta.

00:03:06,863 --> 00:03:10,563
Następnego dnia dowiedziałam się od szofera Polaka, że gestapowcy

00:03:10,563 --> 00:03:12,283
wywieźli syna do Ciechanowa.

00:03:13,953 --> 00:03:19,093
Rozpoczęto budowę, rozpoczęto oczywiście od spostawienia płotu

00:03:19,093 --> 00:03:22,733
o bezszczelinowej konstrukcji palet.

00:03:23,393 --> 00:03:27,793
Kiedy dziecko dochodziło do tego płotu widziało tylko deski, nie

00:03:27,793 --> 00:03:31,053
widziało tego co dzieje się poza obozem, nie widziało świata,

00:03:31,153 --> 00:03:33,873
nie miało świadomości co na tym świecie się dzieje.

00:03:37,021 --> 00:03:40,701
Obóz zajmował około sześciu hektarów.

00:03:41,281 --> 00:03:47,601
Rozpoczęła się budowa i pod koniec listopada 1942 roku ogłoszono

00:03:47,601 --> 00:03:51,281
oficjalnie, w takim specjalnie przygotowanym do tego okulniku,

00:03:51,801 --> 00:03:53,751
że od 1 grudnia zaczyna w Litzmannstadt działać Polen-Jugendverwahrlager,

00:03:56,581 --> 00:03:57,391
czyli obóz dla polskich dzieci.

00:04:03,430 --> 00:04:07,470
4 października, jak się później dowiedziałam, był wywiad w sprawie

00:04:07,470 --> 00:04:11,370
pożaru u właściciela stodoły i jego najbliższego sąsiada.

00:04:11,710 --> 00:04:16,090
Nie przypuszczałam, że podstępnie knuto na mojego synka, oszczercze

00:04:16,090 --> 00:04:18,870
oskarżenia o spowodowanie pożaru.

00:04:20,812 --> 00:04:25,612
Każdemu aresztowaniu dziecka polskiego kierowanego do obozu naprzemysłowej

00:04:25,612 --> 00:04:30,572
musiało towarzyszyć wypełnienie konkretnego dokumentu, takiego

00:04:30,572 --> 00:04:36,052
auftragu, tak to się nazywało i na dole tego dokumentu było dużo

00:04:36,052 --> 00:04:41,132
miejsca na Begründung, czyli na uzasadnienie aresztowania dziecka.

00:04:41,568 --> 00:04:45,648
I tych przyczyn aresztowania jest bardzo wiele, one są bardzo rozmaite.

00:04:46,148 --> 00:04:50,948
Tam można było trafić jako małe zupełnie dziecko z rodziny konspiracji

00:04:50,948 --> 00:04:55,748
antyhitlerowskiej, czyli rodzice do Fortu VII albo do innego obozu,

00:04:55,848 --> 00:04:57,438
ewentualnie po prostu zamordowani, a dziecko czy grono dzieci,

00:04:59,927 --> 00:05:03,107
bo to przecież były całe rodzeństwa, do Litzmannstadt.

00:05:03,407 --> 00:05:08,067
To były dzieci, które przemycały jedzenie ze wsi do miasta.

00:05:08,287 --> 00:05:09,867
To było dla Niemców przestępstwem.

00:05:09,967 --> 00:05:13,247
Wyłapywali te dzieci i przywozili do Łodzi.

00:05:13,707 --> 00:05:17,367
Dziecku polskiemu stworzono warunki właściwie niemożliwe do przetrwania,

00:05:17,507 --> 00:05:21,827
więc dzieci radziły sobie kradzieżą jedzenia, kradzieżą opału

00:05:21,827 --> 00:05:22,937
w czasie zimy, kiedy marzły w swoich domach.

00:05:22,937 --> 00:05:23,477
Również wyznanie było czasem

00:05:27,624 --> 00:05:30,604
powodem aresztowania, zupełna niewinność.

00:05:38,487 --> 00:05:43,727
Były dzieci, które próbowały handlować czymś, sznurówkami na przykład,

00:05:43,927 --> 00:05:47,967
albo papierosami, żeby chociaż parę groszy zarobić, by móc pomóc

00:05:47,967 --> 00:05:50,827
mamie albo rodzinie, by móc kupić za to chleb.

00:05:51,227 --> 00:05:54,747
Była wymiana kartek żywnościowych, jakieś szmugle.

00:05:55,307 --> 00:05:58,507
No, tych przyczyn jest bardzo wiele, ale wystarczyło zaśpiewać

00:05:58,507 --> 00:05:59,287
niepoprawną piosenkę na ulicy.

00:05:59,287 --> 00:06:00,067
Mamy taką jedną sześciolatkę w

00:06:03,488 --> 00:06:05,078
spisie, dzieci z obozu na przemysłowej, która po prostu skakała

00:06:07,628 --> 00:06:08,918
po ulicy śpiewając: a Hitlera niech weźmie cholera.

00:06:10,468 --> 00:06:12,308
I ona również trafiła do tego obozu.

00:06:15,608 --> 00:06:18,128
Stanęłam w drzwiach oniemiała.

00:06:19,308 --> 00:06:23,508
Ujrzałam wprost niewiarygodny, wstrząsający obraz.

00:06:26,108 --> 00:06:32,168
W małej ponurej celi stało kilkunastu mężczyzn odartych, wynędzniałych,

00:06:32,288 --> 00:06:37,328
z zarostem na twarzach skazańców, a wśród nich stało trzech chłopców,

00:06:38,388 --> 00:06:44,648
smutnych i przygnębionych, w wieku od 9 do 12 lat, a w tym mój

00:06:44,648 --> 00:06:47,208
syn, dziewięcioletni Jureczek.

00:06:49,700 --> 00:06:54,080
Syn mój natychmiast przybiegł do mnie, a ja wstrząśnięta tym strasznym

00:06:54,080 --> 00:06:56,180
widokiem nie mogłam powstrzymać łez.

00:06:56,600 --> 00:06:58,310
Zdążyłam tylko podać synowi paczkę, gdy wachmann wpadł we wściekłość

00:07:01,600 --> 00:07:05,680
i z przeraźliwym, nieludzkim wrzaskiem zamknął przede mną drzwi celi.

00:07:06,406 --> 00:07:11,266
Na moje prośby pozostania chociaż chwilę z synem odpowiadał niekończącymi

00:07:11,266 --> 00:07:15,486
się przekleństwami, prowadząc długimi korytarzami i przez cały

00:07:15,486 --> 00:07:19,946
czas wrzeszcząc, krzycząc i szarpiąc, wyrzucił mnie z piwnicy.

00:07:22,886 --> 00:07:27,146
Przyjeżdżam codziennie do Ciechanowa, ale zezwolenia na widzenie

00:07:27,146 --> 00:07:31,746
z synem nie udzielają, nie otrzymuję.

00:07:32,596 --> 00:07:36,856
Starania o zwolnienie syna nie rokują nadziei, są tylko dalszym

00:07:36,856 --> 00:07:40,356
ciągiem głębokich wstrząsów i dalszych upokorzeń.

00:07:41,756 --> 00:07:47,036
Podanie złożone w kryminalnej policji w Płońsku pozostaje bez odpowiedzi.

00:08:01,300 --> 00:08:05,220
Obóz przy ulicy Przemysłowej był to obóz według oficjalnych dokumentów

00:08:05,220 --> 00:08:07,320
niemieckich określany jako jugendschutzlager, czyli młodzieżowy obóz ochronny.

00:08:10,801 --> 00:08:14,581
Oczywiście fakt, że Niemcy posługiwali się takim terminem odnosząc

00:08:14,581 --> 00:08:17,961
się do tego miejsca kaźni, było przejawem typowego dla okupacyjnych

00:08:17,961 --> 00:08:23,361
władz niemieckich wykorzystywania eufemizmów dla przykrycia bezwzględnej

00:08:23,361 --> 00:08:28,441
brutalnej rzeczywistości okupacyjnej, która działa się w takich

00:08:28,441 --> 00:08:30,441
miejscach jak właśnie obóz przy ulicy Przemysłowej.

00:08:30,841 --> 00:08:33,521
W istocie był to bowiem obóz koncentracyjny.

00:08:38,003 --> 00:08:40,503
W więzieniu syn mój przebywał dwa tygodnie.

00:08:41,623 --> 00:08:45,143
W pierwszych dniach listopada dowiaduję się w kryminalnej policji

00:08:45,143 --> 00:08:50,143
w Ciechanowie, że syn mój wraz z dwoma chłopcami będzie wywieziony z Ciechanowa.

00:08:50,463 --> 00:08:52,263
Nie powiedziano mi jednak dokąd.

00:08:52,403 --> 00:08:54,923
Podano mi czas wyjazdu z dworca w Ciechanowie.

00:08:55,603 --> 00:09:00,403
Udałam się więc o wiadomej mi godzinie na dworzec i tu ukryta

00:09:00,403 --> 00:09:04,623
za gmachem dworca czekałam cierpliwie na przyprowadzenie biednych chłopców.

00:09:05,847 --> 00:09:09,507
Wtem z dala zobaczyłam dwie sylwetki z tajnej policji w cywilnych

00:09:09,507 --> 00:09:14,267
ubraniach, prowadzących trzech chłopców, wśród których poznałam mojego syna.

00:09:15,007 --> 00:09:19,447
Gdy przekroczyli drzwi dworca, udałam się za nimi i tu, niezauważona

00:09:19,447 --> 00:09:24,187
przez chwilę, ze zgrozą i smutkiem patrzyłam na biedne dzieci

00:09:24,187 --> 00:09:27,447
będące pod nadzorem dwóch gestapowców z policji.

00:09:28,122 --> 00:09:32,342
Z niepewnością i trwogą zbliżyłam się do gestapowców, prosząc

00:09:32,342 --> 00:09:37,642
o pozwolenie pożegnania z synem i otrzymałam nieoczekiwaną zgodę.

00:09:39,222 --> 00:09:42,342
Syn mój, gdy mnie zobaczył, ucieszył się bardzo.

00:09:42,462 --> 00:09:44,112
W tym czasie, choć przybladł wyglądał dość dobrze, opieka moralna

00:09:47,642 --> 00:09:51,902
szlachetnego więźnia, którego nazywał swoim ojcem, miała wielkie znaczenie.

00:09:52,912 --> 00:09:58,692
Pożegnanie z synem było nad wyraz bolesne, lecz starałam się powstrzymywać

00:09:58,692 --> 00:10:02,432
wewnętrzny ból, by dziecku nie sprawić przykrości i żalu.

00:10:03,172 --> 00:10:06,552
Pocałowałam go, jak tylko mogłam, pocieszałam.

00:10:19,237 --> 00:10:23,577
Kolejny aspekt tego brutalnego reżimu obozowego to wyniszczająca

00:10:23,577 --> 00:10:29,277
praca, przede wszystkim też bardzo długa, formalnie trwająca w

00:10:29,277 --> 00:10:32,437
zasadzie od samego świtu do późnych godzin popołudniowych, przynajmniej

00:10:32,437 --> 00:10:36,057
według formalnych rozkładów dnia, ale tak naprawdę trwająca praktycznie

00:10:36,057 --> 00:10:39,597
do momentu zaśnięcia przez dzieci, ponieważ po zakończeniu pracy

00:10:39,597 --> 00:10:43,237
w obozowych warsztatach dzieci włączane były do różnych prac porządkowych,

00:10:43,377 --> 00:10:47,691
na przykład czyszczenia obozowych baraków. więc ta praca w zasadzie

00:10:47,691 --> 00:10:50,291
poza drobnymi przerwami w ciągu dnia nie ustawała.

00:10:50,691 --> 00:10:54,951
I te przerwy w pracy też często były gorsze niż sama ta wyniszczająca

00:10:54,951 --> 00:10:56,271
praca, bo były to na przykład apele.

00:10:57,251 --> 00:11:02,251
Czasem dzieci zmuszano do wielogodzinnego stania na apelach albo

00:11:02,251 --> 00:11:06,171
w palącym upale, albo w przenikliwym mrozie.

00:11:07,391 --> 00:11:12,131
Natomiast nie wszystkie dzieci były włączone w tę machinę produkcyjną, obozową.

00:11:12,331 --> 00:11:13,931
Na przykład dzieci młodsze właśnie do ósmego roku życia nie pracowały.

00:11:19,244 --> 00:11:22,584
Od jakiego wieku w obozie przebywały dzieci.

00:11:22,684 --> 00:11:27,244
Do tej pory pokotowało przeświadczenie, że to były dzieci od czwartego,

00:11:27,604 --> 00:11:30,304
może ktoś słyszał od trzeciego roku życia.

00:11:31,204 --> 00:11:34,264
Pojawiały się jakieś informacje o niemowlętach, które miały przebywać

00:11:34,264 --> 00:11:39,624
w tym obozie, ale nie było dokumentu, który by potwierdzał tą

00:11:39,624 --> 00:11:41,244
dolną granicę wieku.

00:11:41,404 --> 00:11:45,684
Okazuje się, że udało się dotrzeć do tego dokumentu i mamy poświadczone

00:11:45,684 --> 00:11:48,444
już, że w obozie przebywało dziecko, które miało rok.

00:11:48,893 --> 00:11:50,553
To dziecko było zarejestrowane.

00:11:51,013 --> 00:11:55,153
Niemcy taką informację zawarli w dokumentacji, więc wiemy, że

00:11:55,153 --> 00:11:59,253
pod kątem formalnym roczne dzieci były w obozie.

00:11:59,533 --> 00:12:02,993
Do tego dochodzą jeszcze zeznania świadków, którzy potwierdzają,

00:12:03,653 --> 00:12:06,973
że w tej części dziewczęcej obozu przebywały również niemowlęta,

00:12:07,093 --> 00:12:08,833
którymi się więźniarki zajmowały.

00:12:09,293 --> 00:12:11,273
Te dzieciaczki pewnie były tam na krótko.

00:12:11,673 --> 00:12:14,653
Niektóre też podobno miały umierać na terenie obozu.

00:12:15,252 --> 00:12:18,252
Te, które przeżyły, prawdopodobnie były wywożone z tego obozu

00:12:18,252 --> 00:12:21,172
do innych miejsc, część trafiała na tzw. germanizację.

00:12:21,592 --> 00:12:25,172
Jeżeli chodzi o górną granicę, to tutaj ustalono, z punktu widzenia

00:12:25,172 --> 00:12:27,632
formalnego, że to będzie szesnasty rok życia.

00:12:28,212 --> 00:12:32,512
Z tym, że oczywiście Gehenna dzieci nie kończyła się po ukończeniu 16 lat.

00:12:32,572 --> 00:12:37,092
To nie oznaczało, że dzieci, gdy skończą 16 lat, mogły wyjść na wolność.

00:12:37,342 --> 00:12:41,462
Niemcy tutaj zadbali o to, w cudzysłowie zadbali, żeby te dzieci

00:12:41,462 --> 00:12:45,122
nie mogły powrócić do domu, więc było kilka możliwości.

00:12:45,622 --> 00:12:50,842
Najczęściej te dzieci wywożono na roboty do Niemiec, ale też decydowano

00:12:50,842 --> 00:12:54,862
się na to, żeby wywieźć je do innych obozów koncentracyjnych.

00:12:57,828 --> 00:13:01,288
Warunki panujące w obozie przy ulicy Przemysłowej są jednym z

00:13:01,288 --> 00:13:04,708
kolejnych argumentów na rzecz tego, by klasyfikować ten obóz jako

00:13:04,708 --> 00:13:08,248
obóz koncentracyjny, ponieważ w zasadzie nie różniły się one od

00:13:08,248 --> 00:13:13,128
warunków panujących w tych dużych obozach koncentracyjnych znanych każdemu Polakowi.

00:13:13,748 --> 00:13:17,468
Na te fatalne warunki składały się głodowe racje żywnościowe,

00:13:18,288 --> 00:13:19,878
które w zasadzie nie pozwalały na zaspokojenie podstawowych,

00:13:22,857 --> 00:13:23,937
takich fundamentalnych potrzeb żywieniowych.

00:13:25,157 --> 00:13:27,417
Były to też fatalne warunki higieniczne.

00:13:27,917 --> 00:13:31,957
Badając zgony dzieci w obozie dowiadujemy się, że te fatalne warunki

00:13:31,957 --> 00:13:35,097
higieniczne oraz wyniszczenie właśnie spowodowane głodem, również

00:13:35,097 --> 00:13:39,057
bardzo ciężką pracą, to były też główne przyczyny zgonów dzieci.

00:13:39,442 --> 00:13:44,462
W obozie panował bardzo brutalny rygor ujęty w formę regulaminu,

00:13:44,622 --> 00:13:46,552
ale również wynikający z takich arbitralnych zachowań obozowych wachmanów.

00:13:50,522 --> 00:13:55,082
To byli często ludzie bardzo brutalni, nadużywający alkoholu,

00:13:55,442 --> 00:13:58,462
niezrównoważeni, przejawiający tendencję do wyładowywania swoich

00:13:58,462 --> 00:14:02,822
różnego rodzaju frustracji na dzieciach, które nadzorowali.

00:14:05,733 --> 00:14:11,853
Prewencyjny obóz Policji Bezpieczeństwa dla młodocianych Polaków w Łodzi. Ku uwadze.

00:14:12,753 --> 00:14:16,753
Każdy młodociany w obozie ma prawo w ciągu sześciu miesięcy mieć

00:14:16,753 --> 00:14:20,673
jedno widzenie i to wyłącznie z rodzicami lub rodzeństwem.

00:14:21,073 --> 00:14:23,073
Widzenie wymaga pisemnego zezwolenia.

00:14:23,753 --> 00:14:27,053
Kto bez zezwolenia się zgłosi, nie zostanie przyjęty.

00:14:28,717 --> 00:14:32,797
W dniu 9 listopada natychmiast rozpoczęłam starania o przepustkę

00:14:32,797 --> 00:14:33,857
na wyjazd do Łodzi.

00:14:33,977 --> 00:14:37,737
Tymczasem z dnia na dzień obiecywano i działano na zwłokę.

00:14:38,337 --> 00:14:42,517
W międzyczasie przesyłałam synowi do obozu paczki z żywnością

00:14:42,517 --> 00:14:46,737
i ciepłą odzieżą i pisałam listy, ale odpowiedzi nie otrzymywałam.

00:14:46,977 --> 00:14:51,437
W końcu zniecierpliwiona i zaniepokojona losem syna, nie czekając

00:14:51,437 --> 00:14:57,877
na wydanie przepustki, wyjeżdżam do Łodzi w dniu 13 grudnia 1943 roku.

00:14:59,716 --> 00:15:05,836
Były takie pewne promienie nadziei w tej całej sytuacji obozowej.

00:15:06,316 --> 00:15:09,916
Dzieci mogły utrzymywać korespondencję z rodzinami.

00:15:10,136 --> 00:15:13,836
Raz na miesiąc mogły wysyłać list do ewentualnie pozostających

00:15:13,836 --> 00:15:15,676
na wolności członków rodziny.

00:15:17,616 --> 00:15:22,276
Kochana ciociu, w pierwszych słowach mojego listu pytam o zdrowie

00:15:22,276 --> 00:15:27,456
cioci, bo ja, kochana ciociu, list i paczkę już odebrałem, za

00:15:27,456 --> 00:15:29,216
które wam bardzo dziękuję.

00:15:29,753 --> 00:15:35,373
I jeśli ciocia może, to niech mi ciocia wyśle paczkę z chlebem

00:15:35,373 --> 00:15:39,473
i trochę piernika i coś do smarowania.

00:15:40,213 --> 00:15:45,253
Aniela też dostała list i dziękuję i zapytuję, dlaczego wujek

00:15:45,253 --> 00:15:46,933
Antek nie odpisuje.

00:15:48,413 --> 00:15:51,733
Pozdrawiam was serdecznie, Tadek i Aniela.

00:15:58,643 --> 00:16:03,663
Na ten brutalny rygor obozowy składały się nie tylko kary fizyczne,

00:16:04,103 --> 00:16:09,143
bicie, ale również kary takie jak ograniczanie, pozbawienie racji

00:16:09,143 --> 00:16:12,883
żywnościowych, uwięzienie w obozowym karcerze, który ulokowany

00:16:12,883 --> 00:16:17,563
był notabene w zasadzie naprzeciwko budynku administracji obozowej.

00:16:17,903 --> 00:16:21,543
To była taka sytuacja, w której dzieci w zasadzie cały czas czuły

00:16:21,543 --> 00:16:23,703
się pod wnikliwym nadzorem.

00:16:23,923 --> 00:16:26,663
To też fatalnie wpływało na stan psychiczny dzieci.

00:16:28,124 --> 00:16:33,124
Były zmuszane często do wymierzania kar fizycznych na swoich kolegach.

00:16:33,444 --> 00:16:38,204
Były też wciągane w taki system donosicielstwa, były faworyzowane

00:16:38,204 --> 00:16:39,854
dzieci, które w jakiś sposób na przykład donosiły na swoich współwięźniów.

00:16:43,024 --> 00:16:46,854
Taki dodatkowy aspekt funkcjonowania obozu, nastawiania dzieci przeciwko sobie.

00:16:46,854 --> 00:16:48,234
Co w wypadku braku osób dorosłych, więźniów dorosłych,

00:16:53,445 --> 00:16:56,385
którzy wiemy w tych dużych obozach koncentracyjnych często stanowili

00:16:56,385 --> 00:17:01,145
jednak jakąś taką formę podpory, opieki nawet dla dzieci niespokrewnionych

00:17:01,145 --> 00:17:03,845
ze sobą, no tutaj tego czynnika zabrakło.

00:17:04,005 --> 00:17:08,405
Dzieci były pozostawione samym sobie i tylko od ich decyzji zależało

00:17:08,405 --> 00:17:11,625
jak będą układały się te relacje w obozie.

00:17:12,134 --> 00:17:15,094
Podania o zwolnienie młodocianego są bezcelowe.

00:17:15,574 --> 00:17:20,034
Termin zwolnienia zależy od zachowania w obozie i jest określany

00:17:20,034 --> 00:17:22,454
wyłącznie przez zarząd obozu.

00:17:23,014 --> 00:17:26,954
Niestosowanie się do tych zarządzeń ze strony rodziców dowodziłoby,

00:17:27,294 --> 00:17:32,534
że nie mają pojęcia o prawdziwym wychowaniu i nie mają prawa do kierowania dziećmi.

00:17:33,454 --> 00:17:36,494
Termin zwolnienia byłby tym samym odłożony.

00:17:37,674 --> 00:17:40,554
Podpisał Erlich, komendant obozu.

00:17:41,277 --> 00:17:43,877
Bardzo wiele czynników się na to składało, jak długo dziecko miało

00:17:43,877 --> 00:17:44,497
być w obozie.

00:17:44,977 --> 00:17:50,257
To, że otrzymywali rodzice takie pismo oficjalne od władz obozu,

00:17:50,497 --> 00:17:54,417
że proszę się już nie upominać o to dziecko, bo to my zadecydujemy,

00:17:54,557 --> 00:17:57,997
kiedy ono wróci do domu, to też miało świadczyć o stosunku władzy

00:17:57,997 --> 00:17:59,857
niemieckiej do ludności polskiej.

00:18:00,137 --> 00:18:02,357
No bo przecież wystarczyło podpisać Volkslistę.

00:18:02,997 --> 00:18:07,717
Gdyby matka Jurka Rutkowskiego podpisała Volkslistę, Jurek by opuścił obóz.

00:18:09,661 --> 00:18:13,881
W jakiś sposób Niemcy chcieli jeszcze takimi właśnie dokumentami

00:18:13,881 --> 00:18:17,981
pogrążać te rodziny, udowadniać im to, że wy przecież nie macie

00:18:17,981 --> 00:18:18,881
nic do powiedzenia.

00:18:19,481 --> 00:18:22,801
Wy macie słuchać rozkazów, tak jak wasze dzieci w obozie mają

00:18:22,801 --> 00:18:26,661
słuchać poleceń i rozkazów i ich życie jest w naszych rękach,

00:18:27,041 --> 00:18:29,051
wy macie mieć tego pełną świadomość z punktu widzenia nawet formalno-prawnego.

00:18:32,024 --> 00:18:34,964
Dlatego te dokumenty miały mieć takie znaczenie.

00:18:35,324 --> 00:18:36,314
Rodzice mieliby być pozbawieni nadziei.

00:18:37,584 --> 00:18:41,504
Jak się człowieka pozbawia nadziei, staje się po prostu narzędziem.

00:18:44,609 --> 00:18:48,989
Młodociany ma prawo w ciągu miesiąca tylko jeden list lub kartkę

00:18:48,989 --> 00:18:50,429
wysłać i otrzymać.

00:18:50,929 --> 00:18:55,049
Korespondencja jest dozwolona tylko z rodzicami lub opiekunami.

00:18:55,469 --> 00:18:59,429
Korespondencja nie spełniająca tych warunków nie będzie doręczona.

00:19:01,518 --> 00:19:05,418
Pieszo zbliżyłam się do terenu ogrodzonego bardzo wysokim parkanem

00:19:05,418 --> 00:19:07,178
ze szczelnie zbitych desek.

00:19:07,838 --> 00:19:12,518
Brama była zamknięta, a przy otwartej wysokiej furtce stał strażnik.

00:19:13,278 --> 00:19:16,818
Gdy mu podałam pisemne pozwolenie od władz obozowych na widzenie

00:19:16,818 --> 00:19:21,858
z synem, odpowiedział, że w obozie jest kwarantanna z powodu tyfusu

00:19:21,858 --> 00:19:22,608
i wstęp do obozów wzbroniony.

00:19:25,345 --> 00:19:29,665
Na moje usilne prośby strażnik udaje się do władz obozowych i

00:19:29,665 --> 00:19:32,345
przychodzi z wiadomością, że syn mój przyjdzie do mnie.

00:19:33,165 --> 00:19:36,765
Czekam z niecierpliwością przed wejściem do obozu na przyjście syna.

00:19:37,625 --> 00:19:41,305
Wtem przez otwartą furtkę widzę, że zbliżają się dwaj chłopcy

00:19:41,305 --> 00:19:43,045
i prowadzą się za ręce.

00:19:43,145 --> 00:19:46,685
Widzę, jak jeden z nich, silniejszy, prowadzi słabszego, młodszego

00:19:46,685 --> 00:19:50,065
kolegę, ale w żadnym z nich nie poznaje syna.

00:19:51,653 --> 00:19:55,073
Przechodzą powoli przez wejście i zbliżają się do mnie.

00:19:55,213 --> 00:19:59,273
Nagle jeden z chłopców, wynędzniały szkielecik, zbliżył się do

00:19:59,273 --> 00:20:03,853
mnie i słabym głosikiem, w którym wyczułam radość, wymówił – mamusia.

00:20:07,733 --> 00:20:14,173
Ja doznałam tak silnego wstrząsu na widok syna, że nie mogłam wymówić słowa. Zasłabłam.

00:20:15,373 --> 00:20:19,093
Zaopiekowały się mną dwie kobiety z rodzin robotniczych, mieszkające

00:20:19,093 --> 00:20:20,973
przy ulicy Przemysłowej.

00:20:22,653 --> 00:20:23,823
To było już ostatnie moje widzenie z ukochanym

00:20:25,273 --> 00:20:25,513
synkiem.

00:20:31,533 --> 00:20:36,333
W dokumentach zbieranych w latach 60-tych, 70-tych, napotkaliśmy

00:20:36,333 --> 00:20:37,833
na przykład na taką relację byłej więźniarki obozu przy ulicy

00:20:37,833 --> 00:20:41,653
Przemysłowej, która po ukończeniu 16 roku życia przeniesiona była

00:20:41,653 --> 00:20:44,123
do obozu w Ravensbrück i - w jej subiektywnym odczuciu - ta sytuacja takiego

00:20:48,987 --> 00:20:52,967
nadzoru właśnie w Ravensbruck była mniej dokuczliwa.

00:20:53,807 --> 00:20:58,087
Z racji na bardzo mały obszar obozu przy ulicy Przemysłowej, czuła

00:20:58,087 --> 00:21:00,047
się jednak pod dużo ściślejszym nadzorem.

00:21:00,967 --> 00:21:04,547
Tutaj dodatkowy aspekt, ona po prostu w Ravensbruck spotkała mamę,

00:21:04,707 --> 00:21:06,507
którą razem były aresztowane.

00:21:06,767 --> 00:21:07,817
Obie zresztą przetrwały pobyt w obozach.

00:21:08,427 --> 00:21:09,957
Takie rodziny jak rodzina Rutkowskich, nie powinny zdaniem

00:21:13,740 --> 00:21:16,380
Niemców funkcjonować w tym systemie, który tworzyli, dlatego,

00:21:16,620 --> 00:21:20,320
że przecież to miało być państwo niemieckie.

00:21:20,640 --> 00:21:25,680
Nie było tam miejsca dla rodzin, których członkowie robili wszystko,

00:21:25,820 --> 00:21:27,440
by w przyszłości odtworzyć wolną Polskę, więc Niemcy traktowali

00:21:30,132 --> 00:21:31,452
ich jak naturalnych wrogów.

00:21:31,612 --> 00:21:35,392
To była rodzina Jurka Rutkowskiego, jego ojciec przecież był oficerem,

00:21:35,872 --> 00:21:40,532
był można powiedzieć więziony przez Niemców i odizolowany od rodziny.

00:21:41,112 --> 00:21:44,672
Matka została pozbawiona praktycznie warunków do życia.

00:21:45,072 --> 00:21:47,912
Musiała w tych skrajnych, niekorzystnych warunkach zajmować się

00:21:47,912 --> 00:21:49,972
swoimi dziećmi, Jurkiem.

00:21:50,217 --> 00:21:54,257
Cóż, no tutaj trzeba było tych ludzi po prostu jeszcze dodatkowo dobić.

00:21:54,497 --> 00:21:56,157
A czym można dobić matkę?

00:21:56,377 --> 00:21:58,017
Pozbawieniem jej własnego dziecka.

00:21:58,537 --> 00:22:02,657
Więc poszukiwano też takich momentów, które by pozwalały z punktu

00:22:02,657 --> 00:22:08,497
widzenia formalnego doprowadzić do tego, żeby tym ludziom jak najbardziej zaszkodzić.

00:22:08,737 --> 00:22:13,297
Ta nieszczęsna stodoła, która została podpalona przez jednego

00:22:13,297 --> 00:22:14,047
z folksdojczów, z tego co wiemy.

00:22:15,137 --> 00:22:18,737
Też w jakichś takich jeszcze troszeczkę tajemniczych okolicznościach.

00:22:18,905 --> 00:22:22,625
i zrzucenie winy na małe dziecko, to się po prostu też, można

00:22:22,625 --> 00:22:23,675
powiedzieć, nam nie mieści w głowie, tak?

00:22:24,545 --> 00:22:26,195
Że takiego niskiego argumentu trzeba było użyć, żeby doprowadzić

00:22:29,365 --> 00:22:30,505
do tragedii rodzinnej.

00:22:30,845 --> 00:22:34,105
To ewidentnie wskazuje, jaki cel mieli Niemcy.

00:22:34,225 --> 00:22:38,399
Oni nie mieli żadnych skrupułów, by wyeliminować takie właśnie

00:22:38,399 --> 00:22:42,619
rodziny polskie, nastawione patriotycznie, które w przyszłości

00:22:42,619 --> 00:22:48,419
miały stanowić trzon niepodległego państwa polskiego, ten trzon inteligencki, patriotyczny.

00:22:48,759 --> 00:22:52,559
Takie jednostki były dla nich jak największym złem dla Niemców

00:22:52,559 --> 00:22:53,699
i trzeba było je jak najszybciej unicestwić.

00:23:03,860 --> 00:23:07,140
Rodzina Rutkowskich dla Płońska jest szczególnie ważna ze względu

00:23:07,140 --> 00:23:07,470
na postać dr.

00:23:07,470 --> 00:23:09,900
Leona Rutkowskiego, który jest tutaj bardzo zasłużonym i bardzo znanym Płońszczaninem.

00:23:13,940 --> 00:23:15,360
Dr. Leon Rutkowski był dziadkiem Jureczka Rutkowskiego.

00:23:17,760 --> 00:23:21,420
Kończył medycynę na Uniwersytecie Warszawskim, Wydział Lekarski

00:23:21,420 --> 00:23:26,480
i przyjechał tutaj na początku 1887 roku i założył tutaj swoją

00:23:26,480 --> 00:23:27,900
prywatną praktykę lekarską.

00:23:28,740 --> 00:23:34,528
Tutaj w Płońsku Ożenił się, jego żoną była Józefa Eleonora z Żółtowskich,

00:23:34,648 --> 00:23:37,268
pani pochodząca z Płocka.

00:23:37,788 --> 00:23:40,488
Tutaj urodziła się piątka dzieci doktora Rutkowskiego.

00:23:40,848 --> 00:23:45,388
No niestety w wieku dorosłego dożyło tylko dwoje dzieci, córka

00:23:45,388 --> 00:23:49,568
Halina i syn Edward, pozostałe dzieci zmarły w wieku dziecięcym.

00:23:51,481 --> 00:23:55,891
Dr Rutkowski był nie tylko lekarzem, zresztą bardzo cenionym i

00:23:55,891 --> 00:23:57,451
bardzo znanym i uznanym tutaj w Płońsku i w powiecie płońskim,

00:24:00,161 --> 00:24:03,561
ale również był człowiekiem, który miał wiele innych zainteresowań,

00:24:04,001 --> 00:24:06,061
wieloma dziedzinami nauki się interesował.

00:24:06,483 --> 00:24:10,743
A poza tym tutaj w Płońsku znany był z tego, że był społecznikiem

00:24:10,743 --> 00:24:12,403
i działaczem niepodległościowym.

00:24:13,063 --> 00:24:16,923
Razem ze swoim bratem Janem założyli tutaj w Płońsku wiele instytucji, organizacji.

00:24:17,183 --> 00:24:20,223
Niektóre z nich działają do dzisiaj, jak chociażby założone w

00:24:20,223 --> 00:24:25,072
1917 roku gimnazjum, pierwsze gimnazjum w Płońsku. czy bank spółdzielczy,

00:24:25,132 --> 00:24:28,552
którego poprzednikami były właśnie towarzystwa kredytowe tworzone

00:24:28,552 --> 00:24:30,472
przez braci Rutkowskich.

00:24:30,652 --> 00:24:35,732
Działał tutaj w dziedzinie edukacji, organizował szkółki, organizował

00:24:35,732 --> 00:24:41,132
przedszkola, działał w straży pożarnej, działał w towarzystwie gimnastycznym SOKÓŁ.

00:24:45,683 --> 00:24:51,403
Rutkowski zmarł w 1917 roku w Płońsku, czyli jeszcze przed odzyskaniem

00:24:51,403 --> 00:24:55,083
przez Polskę niepodległości, ale przez całe swoje życie, już począwszy

00:24:55,083 --> 00:25:00,443
od czasów gimnazjalnych w Płocku, walczył z rusyfikacją, potem

00:25:00,443 --> 00:25:02,033
zakładał tajne kółka, organizował wyjazdy Płońszczan na różne

00:25:05,090 --> 00:25:06,740
uroczystości narodowe. Chociażby w 1910 roku zorganizował wyjazd

00:25:10,690 --> 00:25:16,690
mieszkańców Płońska do Krakowa na uroczystości 500-lecia obchodów

00:25:16,690 --> 00:25:18,340
Bitwy pod Grunwaldem, czy też zbierał pieniążki na budowę pomnika

00:25:20,710 --> 00:25:22,510
Mickiewicza w Warszawie.

00:25:25,778 --> 00:25:28,758
W 1940 roku Niemcy zabrali państwu Rutkowskim dom.

00:25:29,178 --> 00:25:32,598
Pani Halina musiała się wyprowadzić z niego razem z dziećmi i

00:25:32,598 --> 00:25:36,098
przeprowadziła się właśnie na piaski do swoich rodziców.

00:25:36,458 --> 00:25:40,278
Przy ulicy Płockiej ten dom się znajdował i tam już do końca okupacji

00:25:40,278 --> 00:25:42,478
mieszkała razem z chłopcami.

00:25:44,138 --> 00:25:46,718
Żywa jest pamięć o doktorze Leonie Rutkowskim.

00:25:47,038 --> 00:25:49,838
Natomiast jeśli chodzi o Jureczka Rutkowskiego, przez cały czas

00:25:49,838 --> 00:25:53,698
odkrywamy tę historię, przez cały czas dowiadujemy się nowych rzeczy.

00:25:54,258 --> 00:25:58,138
Prowadzimy tutaj w pracowni spotkania tematyczne z młodzieżą z płońskich szkół.

00:25:58,758 --> 00:26:02,138
Ostatnio była chociażby u nas młodzież z zespołu szkół nr 2 w

00:26:02,138 --> 00:26:05,138
Płońsku, które nosi imię doktora Leona Rutkowskiego.

00:26:05,938 --> 00:26:11,100
I właśnie opowiadamy im za każdym razem o losach Jureczka. i proszę

00:26:11,100 --> 00:26:14,880
mi uwierzyć, że młodzież bardzo to przeżywa i bardzo dociera to

00:26:14,880 --> 00:26:16,440
.do nich gdzieś tam głęboko, więc myślę, że to zainteresowanie

00:26:16,440 --> 00:26:16,920
jest coraz większe

00:26:18,780 --> 00:26:20,160
Strasznie wyczerpana, ale nie bez nadziei, udałam się

00:26:25,200 --> 00:26:30,280
nazająć do placówki kryminalnej policji przy ulicy Boszlima.

00:26:31,237 --> 00:26:35,517
Chciałam za wszelką cenę wyrwać ukochane dziecko z piekła tortur i uwolnić.

00:26:36,437 --> 00:26:37,717
Kazano mi złożyć podanie.

00:26:37,817 --> 00:26:42,257
Natychmiast, to jest w dniu 14 grudnia 43 roku, złożyłam podanie,

00:26:42,377 --> 00:26:46,297
którego treścią była błagalna prośba o zwolnienie niewinnego dziecka

00:26:46,297 --> 00:26:49,977
i oddanie pod opiekę matki, gdyż jest bardzo, bardzo chory.

00:26:52,237 --> 00:26:57,297
Lecz w dniu 16 grudnia 43 roku przyszłam do kryminalnej policji

00:26:57,297 --> 00:26:58,887
z nadzieją, że mi zwrócą biedne dziecko. Otrzymałam druzgocącą

00:27:02,585 --> 00:27:03,965
wiadomość o jego śmierci.

00:27:08,325 --> 00:27:14,725
Powiedziano mi, że trumnę ze zmarłym synkiem przywiozą na cmentarz

00:27:14,725 --> 00:27:18,005
w dzielnicy Łodzi Chojny.

00:27:19,685 --> 00:27:25,665
W dniu 18 grudnia 1943 roku od wczesnego rana czekałam na trumienkę,

00:27:26,645 --> 00:27:30,425
którą przywieziono i postawiono w miejscowej kaplicy cmentarnej.

00:27:31,385 --> 00:27:35,205
Na cmentarzu w Łodzi pochowałam moje ukochane niewinne dziecko,

00:27:35,745 --> 00:27:40,285
bestialsko zamordowane przez hitlerowskich morderców, a w rodzinne

00:27:40,285 --> 00:27:46,325
jego strony zabrałam choć grudkę ziemi z jego w dalekich stronach pozostawionego grobu.

00:27:47,425 --> 00:27:49,225
Wracałam do domu załamana i wewnętrznie wzburzona, pełna nienawiści,

00:27:52,772 --> 00:27:58,112
wzgardy i zemsty dla znienawidzonego wroga mordującego metodycznie

00:27:58,112 --> 00:27:58,802
i na zimno niewinne ofiary.

00:28:03,880 --> 00:28:11,700
Od pewnego momentu grzebalnym cmentarzem dla Polaków w Łodzi był cmentarz św.

00:28:11,860 --> 00:28:13,600
Wojciecha przy ulicy Kurczaki.

00:28:14,260 --> 00:28:16,780
Tam Polacy mogli chować swoich krewnych.

00:28:17,260 --> 00:28:21,940
I ten właśnie cmentarz Niemcy przeznaczyli na miejsce pochówku,

00:28:22,358 --> 00:28:27,638
dla ciał dzieci, które zmarły w obozie przy ulicy Przemysłowej.

00:28:28,218 --> 00:28:33,238
I na tym cmentarzu właśnie spoczęło ciało zamordowanego w obozie

00:28:33,238 --> 00:28:37,738
Jurka Rutkowskiego, małego chłopca 9-letniego z Płońska.

00:28:38,390 --> 00:28:44,970
Tak naprawdę czas, który zabił Jurka to półtora miesiąca, nawet

00:28:44,970 --> 00:28:48,870
niecałe półtora miesiąca, ponieważ został on aresztowany w 1943

00:28:48,870 --> 00:28:53,450
roku 3 października, a 16 grudnia już go nie było.

00:28:57,003 --> 00:29:02,183
Kiedy zaczęłam się zajmować na własną rękę, w ramach swoich własnych

00:29:02,183 --> 00:29:08,363
osobistych zainteresowań tą mroczną sprawą, odkryłam, że grupiurka

00:29:08,363 --> 00:29:12,122
jest w głównej alei. cmentarza świętego Wojciecha.

00:29:12,942 --> 00:29:16,962
Poszłam tam, ale nie odnalazłam od razu tego grobu.

00:29:17,062 --> 00:29:21,042
Musiałam cofnąć się do administracji, by zapytać o dokładne położenie

00:29:21,042 --> 00:29:23,222
mogiły Jurka Rutkowskiego.

00:29:23,822 --> 00:29:26,862
Pani bardzo miła rozrysowała mi układ tych mogił.

00:29:27,222 --> 00:29:31,402
Rzeczywiście były pewne przesunięcia 17a, 18b, więc miałam prawo

00:29:31,402 --> 00:29:35,422
tego grobu nie znaleźć, tym bardziej, że był on zupełnie anonimowy.

00:29:41,536 --> 00:29:46,496
Następnym razem udałam się na ten cmentarz już z narzędziami,

00:29:46,656 --> 00:29:51,256
z rękawiczkami i dostałam się do tego grobu właściwego, to znaczy

00:29:51,256 --> 00:29:55,876
do ziemi, na której prawdopodobnie po prostu powinny rosnąć kwiaty,

00:29:56,496 --> 00:29:58,356
żeby tę mogiłę zdobyć.

00:29:58,476 --> 00:30:03,176
Dostałam się też do tabliczki z napisem Jurek Rutkowski zmarły

00:30:03,176 --> 00:30:07,868
w obozie itd. ponieważ rzeczywiście taka tabliczka temu pogrzebowi

00:30:07,868 --> 00:30:11,028
najwyraźniej towarzyszyła, ewentualnie została dołączona potem,

00:30:11,208 --> 00:30:15,868
kiedy w latach 70-tych grobem Jurka opiekowali się łódzcy harcerze.

00:30:17,615 --> 00:30:21,015
Po roku mniej więcej, z tego co pamiętam, kiedy byłam na grobie

00:30:21,015 --> 00:30:22,955
Jurka, stał tam krzyż.

00:30:23,715 --> 00:30:27,895
Okazało się, że włożyła go też nieznajoma mi starsza pani, której

00:30:27,895 --> 00:30:30,515
syn spoczął kilka mogił obok.

00:30:30,995 --> 00:30:35,535
Znalazła ten krzyż gdzieś na śmietniku i wetknęła w grób Jurka,

00:30:35,675 --> 00:30:39,075
który już wtedy nie był anonimowy, bo ja wytarłam tę tabliczkę

00:30:39,075 --> 00:30:39,765
i ją tam po prostu włożyłam.

00:30:41,035 --> 00:30:42,445
Była to żona poprzedniego kierownika cmentarza, która

00:30:46,202 --> 00:30:49,442
jasno mi wyartykułowała, że ten grób przetrwał przede wszystkim

00:30:49,442 --> 00:30:53,762
dlatego, że pamięć wśród ludzi o tej rodzinie była żywa.

00:30:54,322 --> 00:30:57,562
Oni pamiętali jeszcze, kiedy na ten cmentarz przychodziła mama

00:30:57,562 --> 00:30:59,152
Jurka i dzięki temu też znali historię obozu przy Przemysłowej.

00:31:03,842 --> 00:31:08,482
Więc to doprowadziło do tego, że im sumienie nie pozwoliło tego grobu przekopać.

00:31:08,628 --> 00:31:12,448
Dlatego ten grób się zachował i to był jedyny taki grób, który

00:31:12,448 --> 00:31:13,138
zachował się z tego powodu.

00:31:16,390 --> 00:31:20,710
Dotarłam do tego grobu w marcu 2017 roku.

00:31:20,830 --> 00:31:24,910
Na taką datę wskazuje korespondencja, jaką wówczas prowadziłam

00:31:24,910 --> 00:31:26,790
z krewnymi Jurka Rutkowskiego.

00:31:27,710 --> 00:31:33,970
W roku 2021 Instytut Pamięci Narodowej zdecydował, że ten grób

00:31:33,970 --> 00:31:38,870
powinien wyglądać inaczej i został ufundowany nagrobek.

00:31:39,210 --> 00:31:40,620
I ten grób został po raz pierwszy tak dokładnie opisany i

00:31:44,650 --> 00:31:45,070
ucywilizowany.

00:31:49,837 --> 00:31:54,197
Do dzisiejszego dnia nie znamy nazwiska człowieka, który spowodował

00:31:54,197 --> 00:31:57,857
pożar w Stodole w 1943 roku.

00:31:58,137 --> 00:32:02,917
Z informacji publikowanych wiemy, że był taki człowiek, że przyznał

00:32:02,917 --> 00:32:07,197
się na łożu śmierci do tego, że właśnie przez niego Jureczek Rutkowski

00:32:07,197 --> 00:32:09,197
trafił do więzienia i został zamordowany.

00:32:09,597 --> 00:32:11,127
Dręczyło go to przez całe życie i postanowił wyznać to na łożu

00:32:12,577 --> 00:32:12,817
śmierci.

00:32:16,364 --> 00:32:21,944
Ocalały z obozu na Przemysłowej Tadeusz Raźniewski w swoich wspomnieniach,

00:32:22,324 --> 00:32:28,664
które zresztą opublikował pod tytułem Chcę Żyć, napisał taką rzecz,

00:32:29,004 --> 00:32:33,544
że największą szansę na przetrwanie obozu na Przemysłowej miały

00:32:33,544 --> 00:32:36,744
dzieci już doświadczone wojną, bardzo mocne.

00:32:36,864 --> 00:32:40,264
Dzieci, które wiedziały, że rodziców nie ma, bo nie żyją.

00:32:40,478 --> 00:32:45,198
Dzieci, które już były po bardzo niebezpiecznych, bardzo groźnych

00:32:45,198 --> 00:32:46,848
dla nich aresztach gestapowskich, już dzieci pobite, schorowane,

00:32:50,698 --> 00:32:54,138
one wbrew pozorom miały największą szansę, dlatego że były już

00:32:54,138 --> 00:32:54,738
tą wojną doświadczone.

00:32:54,738 --> 00:32:55,788
Rzec można, zahartowane. Natomiast dzieci

00:32:59,368 --> 00:33:04,768
delikatne, dzieci oderwane od poduszek, od matek, tak nagle, tę

00:33:04,768 --> 00:33:06,608
szansę miały znacznie mniejszą.

00:33:06,908 --> 00:33:10,248
Łatwo skonstatować, że Jurek Rutkowski należał do tej drugiej

00:33:10,248 --> 00:33:14,048
grupy dzieci, które miały najmniejszą szansę na przetrwanie, ponieważ

00:33:14,048 --> 00:33:19,728
miłość rodziców, dobre warunki w miarę bytowe, jakie miał, zanim

00:33:19,728 --> 00:33:21,468
Niemcy zabrali go, najpierw do Ciechanowa, potem do Łodzi, niestety

00:33:24,416 --> 00:33:31,016
dawały mu małą odporność i z całą pewnością zetknięcie się z obozem

00:33:31,016 --> 00:33:35,616
na Przemysłowej było dla niego za dużym szokiem psychologicznym

00:33:35,616 --> 00:33:36,666
i biologicznym, by ten obóz mógł po prostu

00:33:38,796 --> 00:33:39,036
przeżyć.

00:33:43,945 --> 00:33:47,645
Historia Jurka trwa nadal, to się przecież nie kończy.

00:33:48,185 --> 00:33:49,565
O Jurku rozmawiamy cały czas.

00:33:49,785 --> 00:33:54,765
Ta rodzina przeżywa śmierć Jurka Rutkowskiego do dzisiaj i to

00:33:54,765 --> 00:33:57,445
bliższa i dalsza rodzina Rutkowskich.

00:33:57,765 --> 00:33:59,775
To jest tragizm, który w jakiś sposób oddziałuje też na uczucia nas wszystkich.

00:34:05,346 --> 00:34:10,706
Nas wszystkich, czyli nas, rodziców, ale też dzieci, które zastanawiają

00:34:10,706 --> 00:34:14,306
się, jak ja bym funkcjonował, jak ja bym funkcjonowała na miejscu

00:34:14,306 --> 00:34:15,946
tego Jureczka właśnie w obozie.

00:34:16,266 --> 00:34:19,726
Dlaczego on znalazł się w tym miejscu?

00:34:20,006 --> 00:34:25,446
By przede wszystkim określić, historia Jurka jest takim elementem,

00:34:25,666 --> 00:34:27,186
który tworzy fundament muzeum.

00:34:27,826 --> 00:34:28,606
Ta historia zaczęła wszystko.

00:35:01,115 --> 00:35:03,215
Film został dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.