wróć...Transkrypcja - Nauczono nas płakać bez łez
00:01:56,885 --> 00:02:03,645
O godzinie gdzieś 3-4 nad ranem przyszli żandarmi i mamy 20 minut,
00:02:04,005 --> 00:02:06,585
mamy się spakować. Spakowaliśmy się.
00:02:06,745 --> 00:02:08,905
Ojciec przede wszystkim, ja tam pomagałem wtedy.
00:02:09,405 --> 00:02:12,705
Musieliśmy iść na plac koło kościoła.
00:03:12,181 --> 00:03:15,561
A zabrana byłam za to, że ojciec był wojskowym.
00:03:18,121 --> 00:03:26,821
No i nas zabrali, matkę zabrali na Gestapo, a mnie i brata zabrali
00:03:26,821 --> 00:03:29,641
do tego lagru na Błonie.
00:04:13,387 --> 00:04:14,677
Musieliśmy igły prostować, taka była blumsztuba.
00:04:19,987 --> 00:04:21,877
My małe dzieci musieliśmy fasolę obierać dla Niemców, ziemniaki strugać.
00:04:27,627 --> 00:04:29,927
Ponad siły praca była.
00:04:49,432 --> 00:04:54,712
Zupa była z takimi robalami, normalnie z liści, od kapusty, od
00:04:54,712 --> 00:04:58,772
buraków, od takiego czegoś, to nam gotowali zupę, a żeby tam znaleźć
00:04:58,772 --> 00:05:04,432
ziemniaka albo co, to nic, nic nie było można znaleźć, żeby się najeść.
00:05:04,772 --> 00:05:08,392
A robaki to my wyciągali i normalnie jedli tę zupę, bo co my mieli
00:05:08,392 --> 00:05:09,852
jeść, każdy był głodny.
00:05:57,758 --> 00:06:02,838
Był tam też taki barak śmierci, tak to się nazywało wśród tych starszych dzieci.
00:06:04,438 --> 00:06:12,138
Był to taki barak i tam wynoszono dzieci, które już nie miały siły chodzić.
00:06:12,698 --> 00:06:13,698
Te, które chorowały.
00:06:14,458 --> 00:06:15,338
Tam kończyły życie.
00:06:16,258 --> 00:06:19,038
Jeżeli na placu nie dobili, to tam kończyły życie.
00:06:51,691 --> 00:06:56,231
To był wrzesień, więc już się wcześniej robił mrok.
00:06:57,091 --> 00:06:59,311
Światła w wagonie nie zapalili.
00:06:59,831 --> 00:07:03,011
Te malutkie dzieci płakały, aż jęczały.
00:07:03,651 --> 00:07:06,371
To się nie da określić.
