OBOZOWE DZIEWCZĘTA
Małoletnie więźniarki obozu dla polskich dzieci
THE GIRLS OF THE CAMP
The young female prisoners of the camp for Polish children.
Autor | Author: Andrzej Grzegorczyk
Projekt graficzny | Graphic design: Renata Borowska
Tłumaczenie | Translation: Patrycja Jaskólska
Zdjęcia i relacje pochodzą ze zbiorów:
Archiwum Państwowe w Łodzi [APŁ]
Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Łodzi [IPN]
Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi [MTN]
oraz kolekcji prywatnej Blanki Magdaleny Hauke [BMH]
Photographs and testimonies are from the collections of:
The State Archive in Łódź
The Institute of National Remembrance, Łódź Branch
The Museum of Independence Traditions in Łódź
and the private collection of Blanka Magdalena Hauke
Druk:
Łódź 2025
Grupa więźniarek, Dzierżązna [MTN].
A group of female prisoners, Dzierżązna.
Dorastanie w cieniu obozu | Growing up in the shadow of the camp
Prewencyjny Obóz Policji Bezpieczeństwa dla Młodzieży Polskiej w Łodzi (Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt) oficjalnie był niemieckim nazistowskim ośrodkiem wychowawczym (1942-1945). W rzeczywistości miał on charakter separacyjny. Był on przeznaczony dla polskich dzieci do 16. roku życia kierowanych tam, na podstawie arbitralnych decyzji władz okupacyjnych. Stanowił element represji za rzeczywiste bądź wyimaginowane przewinienia. Był również formą nacisku na opiekunów w celu wyegzekwowania postaw pożądanych z perspektywy władz.
Dziewczynki stanowiły mniejszość wśród osadzonych, lecz podobnie jak chłopcy doświadczały przemocy, głodu, wyzysku przez pracę i poniżenia. Traktowane jak dorośli więźniowie, pozbawione zostały wszelkich oznak dzieciństwa. Dodatkowo były obarczane m.in. opieką nad najmłodszymi przymusowymi osadzonymi, w tym niemowlętami i wysyłane do prac rolnych poza obozem.
Osadzeni doświadczali cierpienia, traumy, przemocy, niekiedy śmierci. Fotografie prezentują jednak najczęściej obraz niekojarzący się wprost z ich rzeczywistym losem. Konfrontowane z pamięcią osadzonych ukazują jednak stan uwikłania, zależności i bezsilności, w jakiej znaleźli się młodociani więźniowe.
The Preventive Camp of the Security Police for Polish Youth in Łódź (Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt) was officially a German Nazi educational facility (1942-1945). In reality, it was a camp designed for segregation. It was intended for Polish children up to the age of 16, who were sent there based on the arbitrary decisions of the occupying authorities. It served as an instrument of repression for real or imagined transgressions and was also a form of pressure on their guardians to enforce attitudes desired by the authorities.
Girls were a minority among the inmates, but like the boys, they experienced violence, hunger, exploitation through labour and humiliation. Treated like adult prisoners, they were stripped of all semblance of childhood. Additionally, they were burdened with tasks such as caring for the youngest inmates, including infants, and were sent to perform agricultural work outside the camp.
The inmates endured suffering, trauma, violence and sometimes death. Yet the photographs often present an image not directly associated with their true fate. When confronted with the testimonies of the inmates, however, they reveal the state of entanglement, dependence and powerlessness in which the young prisoners found themselves.
Więźniarki w trakcie apelu w obozie, Łódź, 1943-1944 [MTN]
Female prisoners during roll call in the camp, Łódź, 1943-1944
Przemysłowa | warunki życia | Przemysłowa | living conditions
Wtedy był jeden dziewczęcy blok z czerwonej cegły. W obozie były piętrowe prycze, dzieci były ubrane szare koszule z drelichu, włosy miały poobcinane, na nogach drewniane trepy. W tym czasie, kiedy mnie przywieziono w obozie było około 200 dziewcząt w wieku od 7 lat do 16 lat.
Urszula Susz (Grenda), 10 lat
Back then, there was a single girls' block made of red brick. In the camp, there were bunk beds. The children were dressed in grey drill shirts, their hair was cut short, and they wore wooden clogs on their feet. At the time I was brought in, there were about 200 girls in the camp, aged from 7 to 16.
Urszula Susz (Grenda), aged 10
W budynku, gdzie przebywały dziewczęta mieszkałyśmy w dużych salach, gdzie powstawiane były prycze drewniane – piętrowe. Ponadto na terenie obozu znajdowała się szwalnia, pralnia oraz barak, gdzie zimą jadaliśmy posiłki. Nasz obóz dziewczęcy był wydzielony, gdyż obok znajdował się obóz dla chłopców, gdzie znajdowała się również cała administracja więzienna.
Brygida Casselius, 10 lat
In the building where the girls were kept, we lived in large halls where wooden bunk beds had been set up. Elsewhere in the camp, there was a sewing room, a laundry and a barrack where we ate our meals in winter. Our girls' camp was separate, as next to it was the camp for boys, where the entire camp administration was also located.
Brygida Casselius, aged 10
Więźniarki w trakcie posiłku, część damska obozu, Łódź, 1943-1944 [MTN]
Female prisoners during a meal, the women's section of the camp, Łódź, 1943-1944
Przemysłowa | warunki pracy | Przemysłowa | working conditions
Wszystkie dzieci w wieku od 8 lat były zatrudniane na terenie obozu. Ja zostałam skierowana do obsługi „dzieci małych” oraz do pracy przy obieraniu ziemniaków dla SS-manów, którą rozpoczynałam o godz. 5. Inne dziewczynki pracowały przy wyrabianiu sztucznych kwiatów, wyrobie doniczek, klejeniu toreb i prostowaniu igieł rymarskich oraz wykonywaniu prac krawieckich.
Izabela Żywiałowska (Majzner), 10 lat
All children from the age of 8 were put to work within the camp. I was assigned to look after the “little children” and to peel potatoes for the SS-men, a job I started at 5 a.m. Other girls worked making artificial flowers, crafting pots, gluing bags, straightening saddler's needles and performing tailoring tasks.
Izabela Żywiałowska (Majzner), aged 10
Więźniarki podczas apelu, na drugim planie nadzorczyni Eugenia Pol, Łódź, 1943-1944 [IPN]
Female prisoners during roll call; in the background is the guard Eugenia Pol, Łódź, 1943-1944
Miejsce | The place
Potocznie nazywany „obozem przy ul. Przemysłowej” powstał na terenie uprzednio wydzielonym z getta łódzkiego. W celach gospodarczych wykorzystywał areał dawnych ogródków działkowych, które to jednak nie zapewniały samowystarczalności. W marcu 1943 r. postanowiono o utworzeniu jego filii w Dzierżąznej pod Zgierzem. W tym celu zaadaptowano folwark, położony niespełna 20 kilometrów od Łodzi, przekształcony w obozowe gospodarstwo.
Kierowano do niego dziewczęta z obozu macierzystego. Początkowo niewielka grupa w 1944 r. rozrosła się do około 140 więźniarek. Nie znały one przeznaczenia wyjazdu. Szybko jednak orientowały się, że również w tym miejscu będą poddawane surowym represjom oraz zmuszane do ustawicznej pracy. Jednocześnie mniejsza liczba nadzorczyń, obecność polskich robotników oraz dostęp do płodów rolnych, pozwalały żywić nadzieje na poprawę własnego losu.
Colloquially known as “the camp in Przemysłowa Street”, it was established on land previously sectioned off from the Łódź Ghetto. For its economic needs, it used the area of former allotment gardens, which, however, did not provide self-sufficiency. In March 1943, a decision was made to create a sub-camp in Dzierżązna, near Zgierz. For this purpose, a manor located less than 20 kilometres from Łódź, was adapted and transformed into a camp farm.
Girls from the main camp were sent there. An initially small group grew to about 140 prisoners by 1944. They did not know the destination of their journey. They quickly realised, however, that here too they would be subjected to harsh repression and forced into constant labour. At the same time, the smaller number of guards, the presence of Polish labourers and access to agricultural produce offered a sliver of hope for an improvement in their fate.
Plan dóbr, gdzie utworzono filię obozu w Dzierżąznej, 1943 [APŁ]
A plan of the estate where the sub-camp in Dzierżązna was established, 1943
Wyjazd | The departure
Pewnego razu przyjechał do lagru szef Fuge. Zrobiono apel i na nim Fuge wybierał najstarsze na swój folwark do Dzierżąznej. Pojechało z nim na folwark 10 dziewczynek, ja zostałam wybrana, ponieważ byłam potrzebna w pralni.
Danuta Kęsik (Samburska), 13 lat
One day, the chief, Fuge, came to the camp. A roll call was held, and Fuge selected the oldest girls for his manor in Dzierżązna. Ten girls went with him to the manor. I wasn’t chosen because I was needed in the laundry.
Danuta Kęsik (Samburska), aged 13
Więźniarki na terenie filii obozu, Dzierżązna, 1943-1944 [MTN]
Female prisoners on the grounds of the sub-camp, Dzierżązna, 1943-1944
Warunki życia | Living conditions
Ulokowano nas w szkole. Nie umiem określić, ile było w tej szkole dzieci, ale było nas dużo. Później ze szkoły przeniesiono mnie na górkę do pałacu i przydzielono do prac polowych.
Józefa Strawna (Czechowska), 14 lat
We were housed in a school. I can't say how many children were in that school, but there were a lot of us. Later, I was moved from the school up the hill to the manor house and assigned to field work.
Józefa Strawna (Czechowska), aged 14
Przez okres zimy byłam również zatrudniona w majątku przy różnych pracach, jak robienie zapasów na zimę, sortowaniu nasion, bieleniu i malowaniu pomieszczeń gospodarskich, oprzątaniu bydła, wyrzucaniu gnoju itp. Praca byłą ciężka, szczególnie przy żniwach, przy wykopach
Helena Jasińska (Bednarek), 13 lat
During the winter, I was also employed on the estate doing various jobs, like preparing winter stores, sorting seeds, whitewashing and painting farm buildings, looking after the cattle, shovelling manure and so on. The work was hard, especially during the harvest and when digging.
Helena Jasińska (Bednarek), aged 13
Więźniarki podczas prac malarskich, Dzierżązna, 1943-1944 [MTN]
Female prisoners during painting work, Dzierżązna, 1943-1944
Warunki pracy | Working conditions
W folwarku pracowałam najpierw w polu przy zbieraniu kamieni, potem pracowałam u ogrodnika w inspektach [szklarniach]. Była tam też ciężko, wodę trzeba było nosić z rzeki dwa razy dziennie i wszystko podlewać. Pracowałam w oranżerii i paliłam w piecu. Temperatura w oranżerii musiała być zawsze w normie, gdy była niższa dostawało się lanie i siedziało się w piwnicy.
Danuta Kęsik (Samburska), 13 lat
On the manor, I first worked in the fields collecting stones, then I worked for the gardener in the hotbeds [greenhouses]. That was hard too; water had to be carried from the river twice a day to water everything. I worked in the orangery and stoked the furnace. The temperature in the orangery always had to be right; if it was too low, you’d get a beating and be locked in the cellar.
Danuta Kęsik (Samburska), aged 13
Praca w majątku tym również była ciężka, zwłaszcza przy wykopie torfu po kolana w wodzie. Praca również bez ograniczeń nie raz i w niedzielę. Dyscyplina była bardzo surowa. Za małe przewinienie lub po prostu złe spojrzenie, zamykano do ciemnej i wilgotnej piwnicy na noc.
Jadwiga Orłowska (Lewandowska), 17 lat
The work on that estate was also hard, especially digging for peat, knee-deep in water. The work was also without limits, sometimes even on Sundays. Discipline was harsh. For a minor offence, or simply for a wrong look, you were locked in a dark, damp cellar for the night.
Jadwiga Orłowska (Lewandowska), aged 17
Więźniarki w trakcie przygotowania rabarbaru na sprzedaż, Dzierżązna, 1943-1944 [BMH]
Female prisoners preparing rhubarb for sale, Dzierżązna, 1943-1944
Portret zbiorowy | A collective portrait
Wśród wielu prac które dziewczęta musiały wykonywać np. w trakcie żniw lub codziennego oporządzania zwierząt, niektóre zapisały się szczególnie w ich pamięci. Dotyczyło to tych obowiązków które nie wiązały się wyłącznie z trudem fizycznym, ale przede wszystkim z presją psychiczną oraz ich uwłaczającym charakterem. Były również takie, które wymagały od nich „radosnego” statystowania w trakcie różnych wydarzeń, jak chociażby dożynek lub drugiego ślub kierownika filii Heinricha Fuge. W opresyjnej rzeczywistości obozu wszelkie obowiązki, do których zmuszane były młode dziewczęta były określone na ich upokorzenie oraz dehumanizację.
Among the many tasks the girls had to perform, such as during the harvest or the daily care of animals, some were particularly seared into their memory. These were the duties associated not only with physical hardship but, above all, with psychological pressure and their degrading nature. There were also tasks that required them to act as “joyful” extras during various events, such as the harvest festival or the second wedding of the sub-camp's commandant, Heinrich Fuge. In the oppressive reality of the camp, all duties forced upon the young girls were designed for their humiliation and dehumanisation.
Grupa więźniarek tworząca szpaler powitalny dla kierownika oraz jego małżonki w dniu jego ślubu, Dzierżązna, 1944 [IPN]
A group of female prisoners forming a welcome line for the commandant and his wife on his wedding day, Dzierżązna, 1944
Łowienie ryb | Fishing
Jesienią, gdy już było bardzo zimno [Fuge] kazał wypuścić ze stawu trochę wody i musiałyśmy wchodzić rano o 6-tej do tego stawu i łowić rękoma karpie. Woda byłą lodowata, a było wejść w nią prawie do pachy.
Danuta Kęsik (Samburska), 13 lat
In autumn, when it was already very cold, [Fuge] ordered some water to be let out of the pond, and at 6 o'clock in the morning, we had to go into that pond and catch carp with our bare hands. The water was icy, and you had to go in almost up to your armpits.
Danuta Kęsik (Samburska), aged 13
W trakcie połowu ryb w stawie, Dzierżązna, 1943-1944 [IPN]
Catching fish in the pond, Dzierżązna, 1943-1944
Usługiwanie | In service
W lecie pracowałam przy sianie, zbierałam kamienie, pracowałam przy żniwach. Początkowo mieszkałam na dole przy młynie i pracowałam z innymi dziewczętami […]. Jesienią 1944 t. zabrano mnie do pałacu i pracowałam tam jako pomoc domowa. W pałacu byłyśmy 4 dziewczynki, Marysia Bar, Maria Pawłowska i Teresa Małecka […]. Musiałyśmy sprzątać codziennie, każda miała wydzieloną pracę, pracowałyśmy przy praniu. Właściciel tego majątku mieszkał tylko z żoną. Często zjeżdżali się do nich goście. Myśmy też miały obowiązek gości obsługiwać.
Józefa Strawna (Czechowska), 14 lat
In the summer, I worked with the hay, collected stones and worked at the harvest. At first, I lived down by the mill and worked with the other girls […]. In the autumn of 1944, I was taken to the manor house and worked there as a housemaid. There were four girls in the house: Marysia Bar, Maria Pawłowska and Teresa Małecka […]. We had to clean every day, each with her won assigned task, and we also did the laundry. The owner of the estate lived there with just his wife. They often had guests. We were also had to wait on the guests.
Józefa Strawna (Czechowska), aged 14
Nadzorczynie wraz z więźniarką w trakcie uroczystości, Dzierżązna, 1943-1944 [IPN]
Female guards with a prisoner during a ceremony, Dzierżązna, 1943-1944
Wesele | The wedding
Na folwarku najpierw pracowałam razem z innymi dziewczynkami przy krowach, świniach i w polu, a później zostałam skierowana razem z czterema innymi dziewczętami do domu, w którym mieszkał Fuge i tam podawałam do stołu, gotowałyśmy i sprzątały. Fuge się ożenił i wyprawiał huczne wesele, myśmy tam usługiwały.
Maria Małocha, 16 lat
On the manor, I first worked with the other girls with the cows, pigs and in the fields, and later, along with four other girls, I was assigned to the house where Fuge lived. There we served at the table, cooked and cleaned. Fuge got married and organised a big wedding and we were the ones serving there.
Maria Małocha, aged 16
Heinrich Fuge wraz ze swoją drugą żoną Hildegardą Zitlow w dniu ślubu, w otoczeniu pracowników folwarku oraz młodych więźniarek, Dzierżązna, 1944 [MTN]
Heinrich Fuge with his second wife, Hildegard Zitlow, on their wedding day, surrounded by workers from the manor and young female prisoners, Dzierżązna, 1944
Portret zbiorowy | A collective portrait
Wykonywana przez kilkanaście godzin dziennie praca wiązała się z wszechobecnymi karami fizycznymi. Były one wykonywane spontanicznie bądź w trakcie specjalnie organizowanych apeli. Na polecenie kierownika filii lub z własnej inicjatywy nadzorczynie biły dziewczynki. Chłosta, dotkliwe pobicia, pozbawianie jedzenia, zamykanie w ciemnej i wilgotnej piwnicy stanowiły repertuar kar.
Warunki, z którymi przyszło się mierzyć młodym dziewczyną wywoływały skrajne reakcję. Nieufność wobec otoczenia oraz współwięźniarek wpływały negatywnie na kondycję psychiczną. Powodowało to powstawaniem konfliktów, w celu poprawy własnego losu decydowano się na denuncjacje współosadzonych. Nadziei niekiedy dodawały formy oporu indywidualnego i działań solidarnościowych wśród dziewcząt.
The work, performed for over a dozen hours a day, was accompanied by omnipresent physical punishments. These were carried out spontaneously or during specially organised roll calls. On the commandant's orders or on their own initiative, the female guards would beat the girls. Flogging, severe beatings, deprivation of food and confinement in a dark, damp cellar were the usual forms of punishment.
The conditions the young girls had to face provoked extreme reactions. A distrust of their surroundings and of fellow inmates had a negative effect on their psychological state. This led to conflicts, and some decided to denounce fellow inmates to improve their own lot. Hope was sometimes found in forms of individual resistance and acts of solidarity among the girls.
Grupa więźniarek wraz z nadzorczyniami, Dzierżązna, 1943-1944 [IPN]
A group of female prisoners with their guards, Dzierżązna, 1943-1944
Kary | Punishments
W Dzierżąznej byłyśmy zmuszane pracować od 12-tu do 15-tu godzin dziennie. Bez względu na pogodę – czy było ładnie czy też padał deszcz. Gdy Fuge zauważył, że któraś z dziewczynek w czasie pracy podniosła głowę względnie chciała się wyprostować, to wówczas Fuge taką dziewczynkę kopał. Do tego stopnia, że dziewczynka pod wpływem uderzenia padała.
Helena Jasińska, 14 lat
In Dzierżązna, we were forced to work from 12 to 15 hours a day. Regardless of the weather – whether it was fine or raining. If Fuge noticed that one of the girls raised her head during work or tried to straighten up, he would kick her so hard that the girl would fall to the ground.
Helena Jasińska, aged 14
Karę tę wykonywało się w ten sposób, że najpierw zdawało się odzież, następnie w obecności jednej z nadzorczyń schodziło się do piwnicy, nadzorczyni zamykała drzwi na kłódkę i więźniarka przez określony czas przebywało w tym miejscu odosobniona nie otrzymując po posiłków.
Maria Gapińska, 14 lat
The punishment was carried out by first taking off your clothes, then, in the presence of one of the guards, you went down to the cellar. The guard locked the door with a padlock, and the prisoner stayed there in isolation for a set time, receiving no meals.
Maria Gapińska, aged 14
Heinrich Fuge przeprowadzający apel więźniarek, Dzierżązna, 1943-1944 [MTN]
Heinrich Fuge conducting a roll call of female prisoners, Dzierżązna, 1943-1944
Opór | Resistance
Po kilkudniowej pracy przy torfie zbuntowaliśmy się, ponieważ dwa tygodnie dostawałyśmy spleśniały chleb i nie miałyśmy sił do pracy. Wtedy postanowiłyśmy nie pracować. Usiadłyśmy na polu i czekałyśmy na szefa, bo Fuge przychodził i sprawdzał, jak pracujemy. Gdy nas zobaczył, że nie pracujemy to rozzłościł się i kazał […] trzy kije, grubego, średniego i cienkiego sobie wybierać jakim kto chce dostać. Lecz koleżanka […] umiała mówić po niemiecku i zaczęła się jemu tłumaczyć, że nie mamy sił do pracy, ponieważ chleb był taki spleśniały, że nie można go jeść. Wtedy Fuge przydzielać nam zaczął porcje tego samego chleba i musiałyśmy wykonywać tą samą pracę.
Danuta Kęsik (Samburska), 13 lat
After several days of working with the peat, we rebelled, because for two weeks we had been given mouldy bread and had no strength to work. So we decided not to work. We sat down in the field and waited for the chief, because Fuge would come and check how we were working. When he saw that we weren't working, he got angry and told us […] to choose from three sticks – a thick one, a medium one and a thin one – which one we wanted to be beaten with. But a friend […] knew how to speak German and began to explain to him that we had no strength to work because the bread was so mouldy it couldn't be eaten. Then Fuge started giving us portions of that same bread, and we had to do the same work.
Danuta Kęsik (Samburska), aged 13
Grupa więźniarek, Dzierżązna, 1943-1944 [MTN]
A group of female prisoners, Dzierżązna, 1943-1944
Ucieczki | Escapes
Na wiosnę 1944 r. nastąpiła pierwsza ucieczka […] Było dużo zamieszania, przez pewien czas zaostrzona dyscyplina. Szukano ich, ale nie znaleziono. Po pewnym czasie uciekła jeszcze jedna dziewczynka, a potem jednocześnie pięć następnych, w tym cztery z Warszawy i jedna z Poznania. Kiedy uciekły następne dwie (w sumie dziesięć), Fuge zapowiedział, że jeśli się zdarzy jeszcze jeden taki przypadek, wówczas mnie wyśle do obozu koncentracyjnego.
Helena Biederman
In the spring of 1944, the first escape occurred […]. There was a lot of commotion, and discipline was tightened for a while. They were searched for, but not found. After some time, another girl escaped, and then five more at once: four from Warsaw and one from Poznań. When the next two escaped (ten in total), Fuge announced that if one more such incident occurred, he would send me to a concentration camp.
Helena Biederman
Więźniarka, w tle wejście do domu kierownika, Dzierżązna, 1943-1944 [MTN]
A female prisoner; in the background, the entrance to the commandant's house, Dzierżązna, 1943-1944
Portret zbiorowy | A collective portrait
Losy osadzonych były w pełni uzależnione od osób nadzorujących. W obozie macierzystym grupę tę tworzyli funkcjonariusze i „wychowawcy” rekrutowani ze Starej Rzeszy, spośród etnicznych Niemców (Volksdeutsche) oraz polskich pracowników. W Dzierżąznej, inaczej niż w Łodzi, było zatrudnionych dodatkowo kilkudziesięciu polskich robotników rolnych. Spośród nich trzy polskie pracowniczki – Helenę Biederman, Jadwigę Napieralską i Helenę Szczepaniak obarczono odpowiedzialnością nadzoru nad dziećmi. Mogły one działać na korzyść osadzonych, lecz narażały się na groźby i kary ze strony niemieckiego personelu.
W szczególności obawiano się kierującego filią obozu Heinricha Fuge oraz jego pierwszej żony. Byli oni bezwzględni w egzekwowaniu posłuszeństwa i brutalni w wymierzaniu kar. Jednocześnie pragnęli przedstawiać się jako opiekunowie dziewcząt. Kontakt z kierującym obozem wiązał się z szykanami, wyzyskiem, nawet wykorzystywaniem seksualnym. Jednocześnie jednak ten bliższy kontakt mógł niekiedy zaważyć na decyzji o zwolnieniu z obozu. Do takich sytuacji doszło jesienią 1944 r., gdy pojedyncze więźniarki zostały uwolnione.
The fates of the inmates were entirely dependent on the people who supervised them. In the main camp, this group consisted of functionaries and “educators” recruited from the Old Reich, from among ethnic Germans (Volksdeutsche) and Polish staff. In Dzierżązna, unlike in Łódź, several dozen Polish agricultural labourers were also employed. Among them, three Polish workers – Helena Biederman, Jadwiga Napieralska and Helena Szczepaniak – were charged with supervising the children. They could act in the inmates' favour, but they exposed themselves to threats and punishment from the German personnel.
There was particular fear of the sub-camp's commandant, Heinrich Fuge, and his first wife. They were ruthless in enforcing obedience and brutal in meting out punishments. At the same time, they wished to present themselves as guardians of the girls. Contact with the commandant involved harassment, exploitation and even sexual abuse. Yet, at the same time, this closer contact could sometimes influence a decision on release from the camp. Such situations occurred in the autumn of 1944, when individual prisoners were freed.
Wesele kierownika filii Heinricha Fugego. Przy stole siedzą m.in. nadzorczynie E. Rösler (druga od lewej), Eugenia Pol (czwarta od lewej), Halina Biederman (druga od prawej), Dzierżązna, 1944 [IPN]
The wedding of sub-camp commandant Heinrich Fuge. Seated at the table are, among others, guards E. Rösler (second from left), Eugenia Pol (fourth from left) and Halina Biederman (second from right), Dzierżązna, 1944
Heinrich Fuge | Heinrich Fuge
Fuge jak pamiętam był mężczyzną średniego wzrostu, dosyć tęgi oraz utykał na jedną nogę. Na którą nogę utykał nie pamiętam. Jak zauważyłam Fuge nosił na szyi krzyż za zasługi wojenne. Moim zdaniem Fuge mógł mieć około 50 lat.
Helena Jasińska (Bednarek), 13 lat
Fuge, as I remember, was a man of medium height, quite stout and he limped on one leg. I don't remember which leg. I noticed that Fuge wore a cross for war merits around his neck. In my opinion, Fuge could have been about 50 years old.
Helena Jasińska (Bednarek), aged 13
Fuge chodził zawsze butny, nadęty i wyniosły o spojrzeniu ponurym, uzbrojony w pistolet, a w ręce nosił grubą trzcinową lachę.
Wspomnienia polskiego pracownia obozu
Fuge always walked around arrogant, pompous and haughty, with a grim expression, armed with a pistol and in his hand he carried a thick cane.
Testimony of a Polish camp worker
Heinrich Fuge w trakcie pobytu w obozie przy ul. Przemysłowej, Łódź, 1943-1944 [IPN]
Heinrich Fuge during his time at the camp in Przemysłowa Street, Łódź, 1943-1944
Elsa Fuge | Elsa Fuge
Najbardziej przykra, choć nie najcięższa była praca w ogrodzie na „górce”, bowiem tych dziewcząt pilnowała sama szefowa. Pilnie obserwowała dzieci i jeśli któraś z nich rozmawiała, lub na chwilę wyprostowała się przy pracy, wzywała ją do siebie i wymierzała ilość batów, jaką uważała za stosowną. Jeśli nie miała bata, biła ręką po twarzy. W kuchni na „górce” postrachem zatrudnionych tam dziewcząt była jej matka, która prowadziła kuchnię.
Helena Biederman
The most unpleasant, though not the hardest, was the work in the garden on the “hill”, because those girls were supervised by the chief's wife herself. She watched the children closely, and if any of them talked or straightened up for a moment while working, she would call her over and administer as many lashes as she deemed appropriate. If she didn't have a whip, she would slap their faces. In the kitchen on the “hill”, the terror for the girls employed there was her mother, who ran the kitchen.
Helena Biederman
Więźniarki w trakcie prac przy studni, Dzierżązna, 1943-1944 [BMH]
Female prisoners working at the well, Dzierżązna, 1943-1944
Helena Biederman | Helena Biederman
Pani Halinka ostrzegała nas, że mamy pracować i wszystko będzie w porządku, bo będzie kontrola. Jak panna Halinka miała imieniny, myśmy pamiętały. Bardzo wcześnie rano poszłyśmy pod jej dom i zaśpiewałyśmy ułożoną przez nas piosenkę. I wtedy wyszła panna Halinka ze łzami w oczach, a my, więźniarki, rzucałyśmy na nią polnymi kwiatami. Była bardzo wzruszona i dziękowała nam.
Irena Bogacz (Hardyn), 14 lat
Miss Halinka would warn us that we had to work and everything would be all right because there was going to be an inspection. We always remembered Miss Halinka’s name day. Very early in the morning, we went to her house and sang a song we had composed. And then Miss Halinka came out with tears in her eyes, and we, the prisoners, threw wildflowers on her. She was very moved and thanked us.
Irena Bogacz (Hardyn), aged 14
Grupa więźniarek wraz z nadzorczynią Heleną Biederman, Dzierżązna, 1943-1944 [MTN]
A group of female prisoners with their guard, Helena Biederman, Dzierżązna, 1943-1944




















